Saturday, 31 October 2009

HIJAB mówi „jestem muzułmanką”




Koran 24:31] {Powiedz wierzącym kobietom, żeby spuszczały swoje spojrzenia i strzegły swych prywatnych części i nie pokazywały swoich ozdób, poza tymi, które są oczywiste, i narzucały swoje zasłony (khumur) na całe dżujub i nie odsłaniały swoich ozdób (zinatahunna), chyba że swoim mężom, swoim ojcom, ojcom swoich mężów, swoim synom, synom swoich mężów, swoim braciom i synom swoich braci, synom swoich sióstr i ich kobietom, i tym, którymi zawładnęły ich prawice, i Tabi‘in spomiędzy mężczyzn, którzy nie czują pożądania, i dzieciom, które nie są świadome nagości kobiet. I niechaj nie stawiają stóp, by ujawnić to, co skrywają ze swoich ozdób. I wszyscy błagajcie Allāha o wybaczenie, o wierzący, abyście mogli zapewnić sobie pomyślność.} 

Czym jest hijab? Slowem hijab potocznie nazywamy szal, chuste, która zaslania wlosy muzulmanki, jednakze jest to bardzo ogolny poglad, bo hijab to cos więcej.

Dlaczego muzułmanki noszą chustę, cały bądź częściowy hidżab? Istotą noszenia hijabu  jest okrycie tych części ciała, które w islamie kobieta zakryć powinna, spełniając pewne warunki.

Termin hidżab, wywodzi się od słowa - hadżaba, i oznacza: (hadżb) zasłaniać, zakrywać, ukrywać, oddzielać , uczynić niepoznawalnym, niewidocznym, Obejmuje nie tylko ubranie i okrycie całego ciała, lecz również zachowanie w obecności kobiet i mężczyzn, promując prywatność dla kobiet i zakazując nieskrępowanych relacji między mężczyznami a kobietami, tym samym promując skromność, przyzwoitość, cnotliwość,
a przede wszystkim szacunek i cześć dla Allaha.

Osmiele się stwierdzic ze,  tyle ile jest muzulmanek na swiecie, tyle jest tez rodzajow hijabu. Niektore zakladaja czarne plachty zwane dzilbabem (plaszczem) które zaczynaja się od czubka glowy i koncza na czubkach palcow u stop do tego nieprzeswitujace skarpetki, rekawiczki i niqab, taki stroj to hijab (okrycie się) calkowite, niektore nosza abaye i szale, niektore dlugie plaszcze i chusty szczelnie owiniete wokół twarzy, jeszcze inne dlugie spodnice czy spodnie i luzne tuniki. Następne obcisle spodnie a szale luzno tylko zarzucone na czubku glowy. Jest też dużo muzułmanek, które hidżabu ani chusty nie noszą. Wszystkie te roznice w stroju wynikaja z polozenia geograficznego, tradycji, wplywow mody, stopnia poboznosci czy interpretowania Koranu, słow Proroka Muhammada (Pokoj z Nim)

Dla muzulmanek które urodzily się w krajach islamskich zakrywanie się jest rzecza jak najbardziej naturalna, one nie pytaja dlaczego nie mogą pokazac wlosow czy ubrac mini... a co z konwertytkami? Tymi które wiare w Allaha wybraly pozniej, które mieszkaja w Europie? Których niewiele spotyka się na ulicach np. polskich miast. A jest roznie, one nie zawsze podejmuja decyzje o zakrywaniu wlosow, szyji czy twarzy. Chociaz odpowiedni ubior i zakrycie czesci ciala jest obowiazkiem religijnym kazdej muzulmanki.

Okrecamy glowe szalem wtedy kiedy jestesmy na to gotowe, dla mnie osobiscie to znak: Jestem dumna z bycia muzulmanka, wierze w Allaha i stosuje jego nakazy, nie interesuja mnie przygodne flirty, moje cialo jest moja prywatna rzecza, szanuje i pragne być szanowana. Hijab powinien być oznaka moralnego i skromnego prowadzenia się.

Hijab jest tez symbolem siły i determinacji. Zwłaszcza noszony przez muzułmanki w krajach zabraniających eksponowania symboli religijnych, lub społecznościach, w których inność jest piętnowana i wyśmiewana.

Muzulmanki również jak kazda chyba kobieta chca być eleganckie, podazaja za moda, Islam nie zabrania ozdabiania. Bardzo wazna jest dbalosc o wyglad, higiena, więc i ich hijaby to ogromne pole do popisu, oczywiscie w granicach zdrowego rozsadku (przyzwoitosci). Ogromna roznorodnosc chust, szali, wzorow, kolorow, typow wiazan powoduje ze hijab mnie przynajmniej nigdy się nie nudzi, nie jest jakims przykrym obowiazkiem. A codzienne zakladanie szala to nie rutyna, mysle o tym ze wypelniam wole Allaha, jednoczesnie bedac modna i skromna.















18 comments:

  1. ja bym już tak chciałaa chodzić ubrana :(

    ReplyDelete
  2. a tak w ogóle to ja, Kasia :)

    ReplyDelete
  3. Salaamki... ;*

    Bardzo dobry post. Ja jestem muzulmanka od 7 lat i mezatka od 3 lat. Obecnie mieszkam w Anglii, gdzie noszenie hijabu jest powszechnie uwazane za cos normalnego, gdyz spoleczenstwo przywyklo tu do takiego widoku, mimo ze generalnie to wiekszosc Brytyjczykow patrzy na muzulmanow nieprzychylnym okiem. Nie istnieje jednak zadne prawo zabraniajace zakrywania sie przez muzulmanki, a krolowa Elzbieta II jest przyjaciolka muzulmanow, sama zaklada hijab, kiedy odwiedza meczety lub podejmuje audiencje z krajow muzulmanskich, nawet slucha Koranu... Ona nas szanuje, a w parlamencie zasiadaja nasi przedstawiciele, ktorych zadaniem jest dbac o interesy muzulmanow na Wyspach. Maja rowniez tytuly lordowskie. Totez nikt sie nie osmieli obrazic uczuc religijnych muzulmanki, a jesli to sie zdarzy, ona ma prawo odwolac sie do sadu i prawo stoi po jej stronie. Z tego wzgledu smiem twierdzic, iz Wielka Brytania jest chyba najlepszym krajem pod tym wzgledem do zycia dla wyznawcow Islamu.
    Z drugiej strony jednak, ja spedzilam 19 lat mojego zycia (obecnie mam 22 lata) w Polsce, wsrod statystycznych katolikow, gdzie w przeciwienstwie do Anglii, spoleczenstwo nie jest wielokulturowe ani wielowyznaniowe, lecz sklada sie z 97% katolikow i Polakow... Prawda jest, ze nasze spoleczenstwo polskie tepi odmiennosc na wszelkie mozliwe sposoby. Sama tego doswiadczylam na sobie. Pochodze bowiem z rodziny rozbitej; jako 15-latka musialam uciekac z domu, uchodzac przed przemoca, alkoholizmem i bieda. Poszukalam schronienia w domu dziecka, gdzie poczatkowo bylam przyjeta dobrze i traktowana z szacunkiem nawet wiekszym niz inni wychowankowie, poniewaz bylam inna; spokojna, kulturalna i dobrze sie prowadzaca, dobrze sie uczylam itd. Ale problemy zaczely sie, kiedy przyjelam Islam, a bylo to dokladnie w kilka miesiecy po moim przyjsciu do domu dziecka... Mialam wtedy 15 lat i juz duzo wczesniej bylam zainteresowana Islamem, a ostatecznie podjelam decyzje o konwersji wlasnie wtedy, kiedy odeszlam z domu rodzinnego... Jako 15-latka.

    ReplyDelete
  4. I bylo to w domu dziecka, gdzie bylam przesladowana; stosunek personelu i wychowankow do mnie zmienil sie drastycznie, kiedy wyszlo na jaw, iz jestem muzulmanka (bo poczatkowo ukrywalam sie z tym faktem, obawiajac sie przyjecia, a poza tym, uwazalam, ze moja religia to moja prywatna sprawa). Jednak kiedy bylam zmuszana do chodzenia do kosciola i skonczyly mi sie sposoby odmawiania, musialam wyznac prawde wychowawczyni o zmianie pogladow religijnych, a kiedy to doszlo do uszu dyrektorki, zaczelo sie dla mnie prawdziwe pieklo, ktore trwalo w sumie przez 3 lata, do mojej osiemnastki. Dopiero wtedy moglam opuscic dom dziecka i swobodnie praktykowac Islam. Ale nie moglam wrocic do domu, gdzie ojczym pil, bil i mogl nawet zabic... Totez wynajmowalam pokoj w internacie (nadal bylam w liceum, przygotowywalam sie wtedy do zdawania matury)... Zylam za 400 zl miesiecznie, ktore dostawalam jako zasilek socjalny - tylko z racji bycia byla wychowanka domu dziecka. Nie wiem, czy przezylabym, gdyby nie dobroc muzulmanow, ktorych Bog mi zeslal, choc to bylo duzo pozniej, bo na poczatku nie znalam nikogo kompletnie, kiedy przyjelam Islam w domu dziecka, przez rok caly bylam zupelnie sama, dopoki Allah nie postawil na mojej drodze jednej siostry oraz imama, ktorzy byli moimi jedynymi przyjaciolmi w tamtym czasie... ;*
    Od nich uczylam sie religii i oni tez pomagali mi wedle swoich mozliwosci, a bylo to w Krakowie, gdzie sie urodzilam i wychowalam...
    Ale i to ledwo wystarczalo. Bywalo, ze przez cale dni i tygodnie nie jadlam nic kompletnie, przymieralam glodem, do tego stopnia, ze bolal mnie zoladek, ale nie osmielilam sie ani zebrac, ani krasc, ani pozyczac pieniedzy. Przyjmowalam tylko pomoc od muzulmanow, i to tylko wtedy, kiedy oni sami oferowali. Nie obnosilam sie ze swoja bieda. Dziekowalam Bogu za nia, gdyz wiedzialam, ze ''cierpienie uszlachetnia'' i ze to wszystko jest od Boga jako test, sprawdzian wiary, aby mnie wzmocnic i aby mnie oczyscic z grzechow na tym swiecie, co jest lepsze niz kara na tamtym... Bylam szczesliwa.
    Internat zamykano na ''swieta'' chrzescijanskie oraz na ferie. Wtedy bywalam bezdomna. Czasem zdarzylo mi sie sypiac w hotelu, co pochlanialo polowe mojej miesiecznej pensji za 3 lub 4 noce zaledwie, a czasem znajoma muzulmanka, moja przyjaciolka, zabierala mnie do siebie do domu, kiedy akurat mogla, a nie zawsze mogla. Ale kiedy nie mialam pieniedzy, a nikt nie byl w stanie mi pomoc, wowczas spedzalam bezdomne noce i dnie w TESCO na lawce, udajac, ze czekam na kogos, aby mnie nie wyrzucili ochroniarze - tam, w oswietlonym i cieplym wnetrzu hipermarketu otwartego przez cala noc, pod opieka ochrony, czulam sie o wiele bezpieczniej niz na ulicy, ciemnej i zimnej, gdzie mogla mnie zatrzymac policja albo jeszcze gorzej, moglo cos mi sie stac... ;*
    Ale i to przetrwalam. I zyje, chwala Bogu i dzieki...

    ReplyDelete
  5. A dzis to, co przezylam w domu dziecka, jest juz tylko wspomnieniem, zatartym przez czas - to, jak walczylam z calym swiatem o prawo do bycia muzulmanka, prawo do noszenia chusty (ktora nosilam mimo zakazu dyrektorki domu dziecka, ktora dostawala histerii na widok mnie odzianej w jakikolwiek kawalek materialu na glowie, bodajby to w czapke czy kapelusz...). Chuste musialam przemycac w kieszeni i zakladac za drzwiami, aby nie byc widziana, a wracajac do domu dziecka, sciagac tuz pod oknem gabinetu dyrekcji, zanim zostane przylapana na goracym uczynku - nie wolno mi bylo nosic hijabu na terenie domu dziecka, a wychowawcy nie chcieli mnie wypuscic - nawet do szkoly - w chuscie na glowie, wiec sie buntowalam i zakladalam ja pomimo tego na zewnatrz, ale tak, aby oni tego nie widzieli, w tajemnicy. To samo bylo z modlitwa, modlilam sie bowiem w nocy, kiedy inni spali, gdyz w dzien to bylo po prostu niemozliwe. A w Ramadanie chcialam poscic, ale nie moglam. I oskarzano mnie o fanatyzm religijny, o hipokryzje, o nienawisc i o obnoszenie sie ze swoja religijnoscia... A ja tylko chcialam zyc w zgodzie z wlasnym sumieniem... ;*
    W ostatnim roku mojego pobytu w domu dziecka jednak moja sytuacja byla o tyle dobra, iz przygodnie zdarzyla mi sie sposobnosc kontaktu z mediami; poszlam raz w tajemnicy przed opiekunami na konferencje prasowa na temat Islamu w Polsce na UJ w Krakowie i tam udzielilam wywiadu o swojej konwersji dla Gazety Krakowskiej i dla Dziennika Polskiego. To bylo dawno temu... Nareszcie moglam sie obronic i byc uslyszana, dzieki Bogu. I kiedy moj wywiad w prasie przeczytala dyrekcja domu dziecka, widocznie poczula sie zagrozona, bo dobrze wiedziala, ze mam sie do czego odwolywac - konwencja praw dziecka, prawa czlowieka, konstytucja RP etc. - i wreszcie obawa przed konfliktem z mediami sprawily, ze zmiekla troszeczke i w ten sposob udalo mi sie w koncu postawic na swoim - od tamtej pory przeforsowalam noszenie hijabu na terenie placowki, ale modlilam sie nadal w ukryciu, natomiast w Ramadanie wyjednalam sobie przychylnosc pan kucharek, ktore odkladaly dla mnie posilek na pozniej, tak ze moglam spokojnie poscic przez caly dzien, chociaz dyrekcja i wychowawcy byli temu przeciwni. Jednak juz nie odwazyli sie mi tego zabronic...
    Moge wiec powiedziec, ze ostatecznie zwyciezylam i po 3-letniej wojnie ideologicznej nareszcie przyszedl czas zwyciestwa duchowego i intelektualnego; Islam gora!!! :-) Bog wynagrodzil mnie za moja cierpliwosc i wytrwalosc... ;*
    Po maturze wyjechalam do UK i wyszlam za maz za muzulmanina z Pakistanu. Widzialam w jego kulturze wiele przykladow odejscia od religii, nieprzestrzegania jej podstawowych zasad oraz blednego rozumienia Koranu i Sunny. Przez to nie dziwi mnie, iz swiat zle postrzega Islam, skoro sami muzulmanie daja zle o nim swiadectwo. Ale z drugiej strony, widzialam rowniez wielu ludzi prawdziwie poboznych, dla ktorych mam wielki szacunek z tego wzgledu i ktorym oby Bog zaplacil najpiekniejszym i najlepszym, ameen. ;*
    Pozdrowienia, salaam aleykum!
    ;*
    Aisha B., UK;*

    ReplyDelete
    Replies
    1. salam aleikum sister chcialabym cie poznac rowniez mieszkam w uk ale nieznam zadnej polki miuzulmanki prosze o kontakt na claudynkabk@yahoo.com
      salam

      Delete
  6. Aisha bardzo chcialabym Cie poznac

    ReplyDelete
  7. A ja nie rozumiem dlaczego muzułmanki nakłądają makijaż? Przecież zakrywacie włosy i ciało, bo chcecie zaznaczyć swoją skromność, nie interesują Was przelotne flirty....a mimo to wiele z Was nakłada tak mocny makijaż, na jaki zdobywają się jedynie panienki lekkich obyczajów. Nie atakuję tu nikogo, jedynie chciałabym by mi ktoś to wytłumaczył?

    ReplyDelete
  8. Hej!

    Ciekawi mnie jeden drobiazg, niewyjaśniony tutaj. Co oznacza słowo "dżujub" użyte w tym tekście?

    Pozdrawiam!

    ReplyDelete
  9. Dżujub oznacza "ciało", "aura". Rowniez pozdrawiam! :)

    ReplyDelete
  10. Spytałem z ciekawości, gdyż zaciekawiony Twoim wpisem sięgnąłem na półkę i zacząłem szukać tego cytatu po polsku. Dla ścisłości - mam Koran w przekładzie Józefa Bielawskiego, chyba jedyny współczesny przekład. Tam wers ten przetłumaczono tak:

    "Powiedz wierzącym kobietom, żeby spuszczały skromnie swoje spojrzenia i strzegły swojej czystości; i żeby pokazywały jedynie te ozdoby,
    które są widoczne na zewnątrz; i żeby narzucały zasłony na piersi, i pokazywały swoje ozdoby jedynie swoim mężom lub ojcom."

    Tutaj to słowo tłumaczy się więc jako "piersi" (chyba należy przez to rozumieć kobiecy biust?). Zastanawia mnie cały czas ta kwestia, gdyż nie znalazłem nigdy w Księdze ścisłego i dosłownego nakazu zakrywania włosów. Mowa jest o skromności, okrywaniu ciała, ale nie o włosach w sensie dosłownym. Ten werset także nie nakazuje zakrywania włosów, ale dotyczy ogólnie okrywania kobiecego ciała. Czy dobrze myślę?

    Na marginesie - kilka miesięcy temu dane mi było odwiedzić bardzo szczególne miejsce które było żywym tego przykładem. W pewnej górskiej dolinie Pakistanu kobiety właściwie rzadko okrywają głowy czymkolwiek, poza symbolicznym czepkiem, twarzy zaś nie zakrywają nigdy! Należą jednak do ismailitów, którzy dość liberalnie podchodzą do tych spraw.

    Pozdrawiam!

    ReplyDelete
  11. Nie jestem powiązana z żadną religią, ale mam dosć przesytu golizny. Podobaja mi się hidżaby i to, że kobieta w Islamie nie paraduje nago. Natomiast uważam, że nikaby i burki to juz nadinterpretacja, ale w kazdej religii mamy zdrwoe i chore podejście.

    ReplyDelete
  12. ja również chciałabym Cie poznać jesli mozesz napisac lagihollywood@wp.pl

    ReplyDelete
  13. Jak dla mnie tragedia... W życiu nie dałabym się wcisnąć w jakiś hidżab. Nie po to kobiety (mam tu na myśli Europejki) wyzwalały się, żeby znowu pakować się w jeszcze bardziej obszerne ubrania. Ogólnie rzecz biorąc dla mnie to jest dziwne. Nie jestem jakąś przeciwniczką islamu, ale wystarczyło mi spędzić kilka tygodni w Londynie, żeby zobaczyć, w jaki sposób traktowane są tam kobiety przez mężczyzn... Byłam po prostu przerażona. Oczywiście, wszędzie są ludzie dobrzy,normalni i ci nieco mniej, ale na prawdę, niektóre incydenty mroziły krew w żyłach.

    ReplyDelete
  14. pisze prace na temat hijabu, to co mówisz, jest zbliżone w 99% do tego co mówią kobiety z Turcji i Jordanii z którymi przeprowadzałam na ten temat wywiad. Jeśli możesz odezwij się na maila wameliaa@op.pl - chciałabym Ci zadać kilka pytań.. jeśli oczywiście pozwolisz.

    ReplyDelete
  15. Bardzo bym chciala poznac polki muzulmanki w uk, ja mieszkam w oxfordzie
    Prosze o kontakt na muzulmanka@yahoo.co.uk

    ReplyDelete
  16. Heh, no to się trochę zmieniło od powstania tego wpisu. W państwie islamskim nie naśmiewa się i nie piętnuje innych. Po prostu się im podrzyna gardła. Atmosfera jest taka, że raczej głupotą jest wychodzenie w tradycyjnym stroju, a nie determinacją i siłą. Ponieważ niektórzy zamachowcy ubierają się w burki, te tradycyjne stroje islamskie będą coraz częściej zakazywane ze względów bezpieczeństwa.
    Generalnie nie przeszkadza mi wiara w Boga Abrahama, Izaaka i Jakuba, wychodzi mi, że to ta sama wiara. Tylko formy obrzędów są inne w judaiźmie, chrześcijaństwie i islamie. Za to przeszkadza mi zmuszanie do czegoś na siłę.

    ReplyDelete
  17. Ja rozumiem że kobieta powinna być skromna. Też nie latam z golizną po mieście ( bo straszny ze mnie zmarźluch) ale prosze mi powiedzcie jak to jest że nawet najskromniej ubrana dziewczyna, że opuszczonym wzrokiem może być ofiarą gwałtu. Skoro tradycyjny strój muzułmanek ma je chronić to jak to jest z dociekania winy że strony mężczyzny a nie kobiety. Bardzo mnie to ciekawi.

    ReplyDelete