Showing posts with label muzulmanka w dubaju. Show all posts
Showing posts with label muzulmanka w dubaju. Show all posts

Sunday, 27 November 2011

Chyba nadeszła zima!

Wstałam dzisiaj rano, a raczej zwlokłam się z łóżka. Obudziłam córkę, która absolutnie nie zamierzała wstawać, przykryła się cała kocem mówiąc tylko "Mamo, jeszcze nie". Co u licha? Powieki nadal opadają, w domu jakoś zimniej niż zwykle. Wyglądam przez okno a tam szaro, buro i ponuro. Pomyślam sobie: "Nareszcie!" :) Wyszłyśmy z domu o 7.30. Na dworze przyjemny chłód, samochód brudny bo w nocy padał deszcz i zostawił brudne ślady, jechałam do pracy bez klimatyzacji i cieszyłam się strasznie, że nareszcie jest chłodniej. Niestety, ale znowu świeci słońce ;)
Kilka dni temu w mediach strasznie przeżywano, że nadchodzi deszcz i ochłodzenie, jakby to było coś naprawdę nadzwyczajnego (no.. w Emiratach jest nadzwyczajne). Ani deszcz, ani ochłodzenie nie nadeszło. Moje dziecko było strasznie zawiedzione, bo wymarzyła sobie piękna parasolkę a tu nie było potrzeby :)
Ostatnio mówiłam do męża, że marzy mi się, że zamarznę po wyjściu z domu o poranku :) Pamiętam, że zawsze marzyłam o życiu w ciepłych krajach a gdy przyszło co do czego to narzekam jak stara baba na te upały.

Friday, 11 November 2011

Można odetchnąć

Zrobiło się chłodniej. Czas spędzony na zewnątrz zaczął byc przyjemnością a nie koszmarem dnia codziennego. Wraz ze spadkiem temperatury opadły życiowe emocje. Jakoś tak łatwiej się żyje gdy można dotlenić szare komórki. Jeszcze dużo wody upłynie, mnóstwo się wydarzy zanim moje problemy się skończą ale zaczynam myśleć pozytywnie, choć wciąż nie jestem pewna czy "happy end" nadejdzie czy też nie.
Ostatnio mam mnóstwo pracy. Z domu wychodzę około 7.30 a wracam około 21-21.30. Dziecko zakochane w przedszkolu. Tak jak na początku przed godziną 15tą oczekiwała, że po nią przyjdziemy, tak teraz nie możemy jej wyciągnąć nawet o 17. Duży wpływ na to ma pogoda, bo dzieciaki bawią się codziennie przez dwie godziny na zewnątrz od 16stej do 18stej. Dobrze, że przedszkole jest po drugiej stronie ulicy więc spokojnie mogę ją z biura obserwować i sama skupić się na swoich obowiązkach. Ostatnimi czasy jak najwięcej staramy się przebywać z córką na podwórku. Korzystamy ile wlezie.
Global Village jest już otwarte :) Byliśmy i na drugi dzień po otwarciu i pierwszego dnia Eid. Swoją drogą to nawet nie złożyłam życzeń świątecznych i chciałabym to nadrobić teraz. Spóźnione Eid Mubarak dla Wszystkich, którzy obchodzili. Mam nadzieję, że spędziliście ten czas miło, rodzinnie i spokojnie.

Sunday, 21 August 2011

Dziesięć ostatnich dni Ramadanu

Właśnie dziś rozpoczęlismy dziesięć ostatnich dni Ramadanu. Te dziesięć dni to dni szczególne. Będziemy wypatrywać Laylat Al-Qadr (Noc Przeznaczenia)

"Szukajcie Nocy Qadr (Przeznaczenia) pod- czas nieparzystych, ostatnich dziesięciu (nocy) ramadanu." [Buchari i Muslim]

Korzyści z tej Błogosławionej Nocy są bardzo wielkie dla każdego człowieka wierzącego, który dużo się modli, błaga i wspomina Allaha (subhanahu ła ta 'ala) ze szczerością i ma nadzieję na nagrodę u Niego. Muzułmanie, którym zaleca się w całości praktykowanie Sunny Wysłannika (sal allahu alejhi ła sallaam) nie muszą podnosić jakiegokolwiek sztandaru specjalnie na tą noc. Muszą oni jednak prześcigać się wzajemnie w czczeniu Allaha (subhanahu ła ta 'ala) z prawdziwą wiarą (imanem) i nadzieją na nagrodę od Niego.

Błogosławieństwa Nocy Przeznaczenia
1. Wystarczy wspomnieć jedną korzyść, iż Noc Qadr (Przeznaczenia) jest lepsza niż tysiąc miesięcy. Allah (subhanahu ła ta'ala) objawił:
"Zaprawdę, zesłaliśmy go w Noc Przeznaczenia! A co cię pouczy, co to jest Noc Przeznaczenia? Noc Przeznaczenia - lepsza niż tysiąc miesięcy! Aniołowie i Duch zstępują tej Nocy, za pozwoleniem swego Pana, dla wypełnienia wszelkich rozkazów. Ona to pokój aż do pojawienia się zorzy porannej!" [Qur'an: AI-Qadr (Przeznaczenie) 99: 1-5]
2. Tej nocy dekretowane są zarządzenia Allaha na (następny) rok. Allah (subhanahu ła ta'ala) objawił:
"Na tę Księgę jasną! Zesłaliśmy ją w noc błogosławioną. - Zaprawdę, My jesteśmy ostrzegającymi! - Podczas tej nocy jest rozstrzygany wszelki mądry rozkaz (amran), jako amran (tj. rozkaz, Qur'an lub Przeznaczenie każdej sprawy) pochodzący od Nas. - Zaprawdę, My jesteśmy posyłającymi!" [Qur'an: Duhan (Dym) 44: 2-5]
(źródło: www.muzulmanie.pl)

Boże, jeśli mnie słuchasz to chciałabym Cię prosić o kilka najważniejszych spraw:
1. Daj nam wszystkim zdrowie, bo jak nie ma zdrowia to wszystko się sypie.
2. Spraw, żeby serca niektórych przestały być z kamienia i zaczęły dostrzegać jak wiele złego mi wyrządzają. Spraw, żeby nasze problemy wreszcie się skończyły, żeby wszyscy byli szczęśliwi bo rodzina jest przecież najważniejsza.
3. Chroń nas nadal jak to robisz zawsze bo dzięki Tobie zawsze wychodzimy obronna ręką.
4. Wybacz mi wszystko to co złe.
Amen

Wszystkim muzułmanon życzę aby ich prośby zostały wysłuchane :)

Wednesday, 3 August 2011

Jest ciężko...

To mój piąty Ramadan w Emiratach. W tym roku jest ciężko. Jest mega ciężko. Jest gorąco (około 50 stopni), jest wilgotno (ma wzrosnąć do 95%). Ludzie chyba też w tym roku wysiadają podobnie jak ja. Za ciemnymi szybami w swoich samochodach jedzą i piją. Mój mąż cierpi na okropny ból głowy, dziś ledwo stoczył się z łóżka.
Tymczasem nasza sekretarka przerzuciła się z tunik na abaye, w przerwach czyta Koran. Pracujemy od 9 do 15, później udajemy się do domu aby dogorywać.
Na zewnątrz cisza. Tylko od czasu do czasu ktoś przemyka ulicami. Na drogach jakieś dziwne korki w miejscach gdzie nie powinno ich być. Policja upomina, aby w Ramadanie również jeździć ostrożnie, ale im bliżej iftaru, im bardziej burczy w brzuchach, im bardziej usta są suche, tym więcej zdezorientowanych kierowców. Śpieszą do domów na łyka wody i daktyla.
Nie-muzułmanie kombinują jakby tu zjeść i zapalić bo przecież w miejscach publicznych nie można.
Jest naprawdę ciężko. Będzie jeszcze ciężej. Dziś dopiero jest dzień trzeci.

Monday, 1 August 2011

Pakora, czyli najważniejszy posiłek w Ramadanie :)

Pamiętam jak dziś, gdy zbliżał się mój pierwszy w życiu Ramadan to zastanawiało mnie czy są jakieś specjalne dania na iftar. Teraz już wiem, że to pakora tworzy nastrój ramadanowy :) Tak przynajmniej jest w naszym domu i w domach wielu naszych przyjaciół. Gdy nadchodzi czas przerwania postu zjadamy kilka daktyli, popijamy woda a później zabieramy się za pakorę z jogurtem. Cała reszta może nie istnieć! :)
Pakora to smażona przekąska. Możemy ją robić z kilku składników: cebuli, ziemniaków, kalafiora, bakłażana, pomidorów, zielonego dużego chilli. Warzywa kroimy na plasterki i smażymy je w głebokim tłuszczu obtaczając uprzednio w mące z cieciorki wymieszanej z wodą. Do tego robimy dip jogurtowy ze swieżą miętą i kolędrą.
Gdy nadchodzi Ramadan stoiska z pakorą wystawiane są nawet przed restauracjami. Za 5 dirhamów możmy porządnie napełnić nasze brzuchy :) Cała reszta jedzenia nie sprawia już takiej przyjemności...


Sunday, 31 July 2011

Ramadan Kareem!

Jutro zaczynamy Ramadan. Szczególny miesiąc dla muzułmanów. Nie tylko dlatego, że będziemy pościć od świtu do zmierzchu, ale przede wszystkim dlatego, że będziemy się starać być bliżej Boga. Ramadan to nie tylko post. To przede wszystkim modlitwa. W tym miesiącu Allah jest bliżej nas wszystkich. Wyraźniej słyszy nasze prośby więc dlaczego nie skorzystać z tego dobrodziejstwa? :) Ja osobiście mam kilka spraw, które zamierzam załatwić z Bogiem podczas Ramadanu :) Będę robić dua z nadzieją, że zostaną wysłuchane. Mam zamiar twardo, codziennie czytać Koran, mam zamiar być lepsza, nie gadać bzdur i może trochę się wyciszyć bo ostatnio jestem za bardzo nerwowa ;)
Z okazji Ramadanu życzę wszystkim aby łaski Allaha stały się namacalne, aby wysłuchał wszystkich Waszych próśb i abyście umocnieni duchowo świetowali Eid za miesiąc :) A dla wszystkich Polaków-niemuzułmanów mieszkających w krajach arabskich życzę cierpliwości i zrozumienia. My mamy gorzej.. my nawet w ukryciu nie możemy jeść ;)

Ramadan Kareem! :)




Wednesday, 22 June 2011

Muzulmanka w przebraniu

Zdjelam hijab. Juz dosc dawno, bo pare miesiecy temu ale do tej pory ludzie sie dziwia. No coz... mialam swoje powody. Glownym powodem byla chec odciecia sie od tych konwertytek, ktore uwazaja, ze wszystko jest haram (zakazane). Musze przyznac, ze strasznie mnie to meczylo, ciagle wytykanie, ciagle pouczanie i ciagle wymyslanie coraz to nowych haram rzeczy. No bo skoro wyszlo na to, ze ocet jest haram no to i ogorki konserwowe sa haram. Generalnie malo rzeczy pozostaje halal (dozwolonych) podazajac tokiem myslenia owych konwertytek. Zbuntowalam sie. Wiem, ze to nie po muzulmansku i nie powinnam ale zostalam doprowadzona do bialej goraczki. Odeszlam z islamskich grup na fb no i zdjelam hijab. Poczulam sie lepiej. Poczulam sie tak jak kiedys, ze jestem tylko ja i Islam, ze tylko Bog bedzie mnie rozliczal a nie inne konwertytki. Jestem buntownikiem, nie cierpie pouczania. Cale szczescie jestem na tyle stabilna w swoich pogladach dotyczacych Islamu, ze nikt nie moze zmienic mojej wiary. Tak sobie czasem mysle, dlaczego jest tak niewiele osob, z ktorymi moge porozmawiac o Islamie w sposob, w jaki rozmawiam z moim mezem. Jego argumenty sa wywazone, maja sens, trafiaja do mnie. Dziekuje Bogu za to, ze przed przyjeciem Islamu nie natrafilam na zajadle konwertytki bo wowczas na pewno nie zmienilabym swojej wiary. Tymczasem ubieram sie normalnie, najczesciej na sportowo, slucham rapu, nie mysle o tym czy ocet jest haram (ostatni hit wyczytany na fb - uwaga! bo w papierosach jest swinska krew;) ), wierze w Boga jeszcze bardziej niz wierzylam, na kazdym kroku robie dua ale nie wtracam co drugie slowo "Mashaallah" itd, zdarza mi sie klnac jak szewc, pije piwo bezalkoholowe, wlocze sie sama po miescie. Wzbudzam zdziwienie i zazenowanie wsrod niektorych muzulmanek, ale tylko konwertowanych. Coz... taki juz typ ze mnie... Muzulmanka w przebraniu. Serce jednak nalezy do Allah!

Friday, 25 June 2010

Happy Muslima - Reaktywacja

Wreszie postanowiłam reaktywować bloga i zapewne dłuższy czas będę pisać sama, ponieważ Majida jest w Dubaju, a ja jestem w Polsce :D Majida nie ma Internetu, a ja mam :) Mam nadzieję, że nie jest to słomiany zapał i blog znowu ożyje.
Jest kilka powodów dlaczego blog na jakiś czas zamarł:
Po pierwsze - miałam mało czasu.
Po drugie - miałam wypadek samochodowy (nie z mojej winy, żeby nie było, że niedawno dostała prawko i jeździć nie umie:P ) i nie miałam głowy przez jakiś czas do pisania bloga.
Po trzecie - przyleciałam do Polski 18 maja a tutaj jest mnóstwo innych rzeczy do zrobienia :D

W każdym razie ostatnie zawirowania i gorsze przeżycia chyba odeszły w dal - mam taką nadzieję inshaallah - tak więc wszystkich zainteresowanych proszę o trzymanie kciuków.

Sunday, 13 December 2009

Spotkanie polskich muzułmanek w Emiratach

Piszę posta z opóźnieniem ponieważ nie miałam wcześniej do tego głowy, z powodu iż moje dziecko zachorowało. Teraz Alhamdullilah ma się lepiej więc do rzeczy. 11 grudnia odbyło się bardzo sympatyczne spotkanie polskich muzułmanek w Sharjah. Obecne były: Madina (organizatorka). Malikah z Ajmanu, Lila z Dubaju, Krysia (dobrze pamiętam??) z Abu Dhabi oraz Majida i ja. Pogadałyśmy, pośmiałyśmy się, do jedzenia były pyszności - ja ze swojej strony dziękuję za kokosanki i mazurka :D Szkoda, że nie było nas więcej i fajnie by było gdyby takich spotkań było więcej, także Madina do dzieła :)

Tuesday, 17 November 2009

Hijab style

Czy ktoś nadal ma wątpliwości dotyczące istniejących rodzajów hijabu? :)



Saturday, 14 November 2009

Al Bidiyah Mosque – kiedy naprawdę go zbudowano?




Pokaze ci cos niezwyklego, powiedzial pewnego dnia mój przyjaciel, ty tak lubisz te stare kamienie. Bylo bardzo upalnie, toz to srodek lata, 56 stC to nie przelewki. Zdazylam tylko narzucic przewiewne bawelniane szatki, sprawdzic baterie w aparacie i przeszczesliwa wskoczylam do samochodu. Wiedzialam, ze wyprawy z prawdziwym beduinem nigdy mnie nie zawiodly i zobacze cos niespotykanego lub uslysze jakas tajemnicza historie, której nie znajdziesz w przewodniku. Ruszylismy z Dubaju w strone Fujairah, goraco roztapialo asfalt, nic to, przeciez w aucie jest klimatyzacja. Jechalismy ponad godzine i nagle moim oczom po prawej stronie drogi ukazal się niepozorny budyneczek kremowego koloru oblegany przez turystow.




-Co to?
-To meczet habibti - z powaga odpowiedzial beduin.
Goraco nieomalze wtloczylo mnie z powrotem do samochodu gdy wysiadalam, mialam ochote powiedziec: wiesz może ja zrobie fotke z auta? Niestety przyjaciel już wysiadal i ochoczo mnie ponaglal. Jako muzulmance wolno mi bylo wejsc do srodka Zostawilam więc buty przy wejsciu na placyk okolony grubym murem i parzac stopy weszlam do srodka malenkiego meczetu. Może to zasluga grubych murow, a może skladu budulca? Wewnatrz ogarnal mnie kojacy chlod. Panowal polmrok roswietlany waskimi promieniami wpadajacymi przez malenkie okienka. Tylko nieliczni wiedza ze otwory okienne i nisze w scianach usytuowane sa tak ze tworza cos w rodzaju zegara slonecznego, pokazujacego ze nadzszedl czas modlitwy. Nie jestem jakas uczuciowa ale poczulam tam cos niesamowitego, pokore, zadume? Usiadlam na ziemi i nie potrafilam się poruszyc. Czas na kilka sekund się zatrzymal a grube mury doskonale chronily nas od rozkrzyczanych turystow. Shokran – dziekuje, wykrztusilam z siebie...






Na meczet ten trafisz na drodze do Fujairah, polozony jest blisko wioski rybackiej o tej samej nazwie, oddalony od Dubaju jakieś 90 minut jazdy samochodem. Jest to najstarszy i najmniejszy meczet w Emiratach Arabskich, zwany jest tez Meczetem Ottomanskim. Bardzo skromny niewielki budynek kryje w sobie wiele tajemnic. Przede wszystkim nie znamy dokladnej daty jego powstania. W wiosce Al Bidiyah podczas wykopalisk odkryto slady osiedli ludzkich sprzed 3000 lat p.n.e. istnieje wielkie prawdopodobienstwo ze meczet ten mogl powstac jakieś 1500-1000 lat p.n.e. Ale do jakich celow wtedy sluzyl? Inne zrodla wskazuja na date 640 r czyli ze byl jednym z pierwszych meczetow, wybudowany krotko po smierci proroka Muhammada (Pokoj z Nim),  jest kamiennym swiadkiem bitew między sunnitami i szyitami. Jego mury pamietaja poczatki islamu i ksztaltowanie się ummah (spolecznosci).
Meczet ten posiada cztery niespotykane w swoim ksztalcie wieze-minarety, zbudowany jest z gipsu, kamieni, glinianych cegiel, wykonczony tynkiem o unikalnym skladzie. Został odrestaurowany w 2003r, jest czynny i przyciaga rzesze wiernych.











Sunday, 8 November 2009

Ladies in black part 2




Już calkiem niedlugo, bo za 3 tygodnie, wysiade z samolotu i poczuje cieple promyki slonca na skorze. Miesiac w Dubaju, kiedy w Katowicach szaro, zimno, snieznie... marzenie! Tylko co ja mam na siebie wlozyc!?! Nie jest tak zle, w Emiratach ubieram abaye, mam ich już spora kolekcje, roznia się gatunkiem materialu, krojem i iloscia ozdob. Ale moje ulubione to te czarne, proste, bez zadnych dodatkow, haftow, krysztalkow. Wyroznia je doskonala jakosc materialu (nie, nie jest mi za goraco) i mistrzowski kroj. Nowiutka, bardzo podobna do tej na zdjeciu czeka już na mnie w pudelku u mojego krawca, spryciara ze mnie, dalam ja uszyc już na poprzednim wyjezdzie. Bo w „abajowni” o dobrej renomie abaye zamawia się na wymiar, dokladnie okreslajac rodzaj tkaniny, wykonczenie, model. I dość dlugo czeka. Przed muzulmanskimi swietami gdy popyt rosnie czas oczekiwania to nawet i 1,5 miesiaca. Zwykle zamowienia realizowane są od tygodnia do dwoch. A ze 27 listopada obchodzimy swieto Eid Al Adha... muszę swietnie wygladac.
    Uwielbiam laczyc czern abaji z kolorowymi szalami, w zaleznosci od nastroju, makijazu, dodatkow. Bawie się kolorami i sposobami upiecia szala, by czern nigdy mi się nie znudzila. Zobaczcie co można z nich wyczarowac...



 

 

Tuesday, 3 November 2009

Czekoladki i ciasteczka, czyli na co muzulmanin musi uwazac



To ze jedzenie wieprzowiny i picie alkoholu w Islamie jest zabronione wie kazdy muzulmanin i prawie kazdy kto zetknal się lub interesuje ta religia. Ale ze nie mozemy jesc  niektorych slodyczy czy jogurtow? Kto by pomyslal? Dlaczego?
Półki w krajach europejskich pelne są kuszacych dobroci, ach te czekoladki nadziewane, wafelki, zelki i jogurciki zdrowe, smaczne, z owocami... Muzulmanka na zakupach musi być czujna jak Sherlock Holmes i dokladnie sprawdzac sklad wielu produktow.
Wczesniej gdy nie bylam muzulmanka nie zwracalam na to uwagi, jednak gdy przyjelam Islam i zaczelam wyjezdzac do krajow muzulmanskich oraz poznawac tam przyjaciol pojawil się problem a raczej przyjemnosc przywozenia prezentow z Polski. Ach te nasze slodycze! Bezdyskusyjnie są NAJLEPSZE na swiecie i moim arabskim znajomym także zasmakowaly. Ale produkty zanim trafia do mojego koszyka a potem na muzulmanski stol przechodza teraz moja baczna kontrole. Kontrole skladu.




Do wielu produktow bowiem dodawany jest alkohol lub zelatyna wieprzowa. I tak na przykład większość galaretek jest dla nas niedostepna ( Dr Oetker, Delecta, Winiary, Wodzisław) jedynym producentem galaretek, kisieli i budyni który uzywa jako zageszczacza zelatyny wolowej jest Gellwe. Także w skladzie jogurtow mozemy znalezc zelatyne wieprzowa (np. Bakoma).




A slodycze? Tu już jest znacznie lepiej, jako substancji zelujacej producenci w większośći przypadkow uzywaja teraz agaru ( produkt otrzymywany z wodorostow ) lub pektyny ( otrzymywanej glownie z owocow ), więc nie tylko muzulmanie mogą się rozkoszowac smakiem Delicji, Ptasiego Mleczka czy Mieszanki Krakowskiej (galaretka w czekoladzie) ale także i wegetarianie czy weganie.
Niestety alkohol nie ma zamiennika wolowego czy roslinnego i znajduje się w wielu slodkosciach, nie dla mnie już batoniki Pawelek, Kukulki czy Buławki i Malaga, procent alkoholu w nich jest dość spory. Co do Mieszanki Wedlowskiej i Michalkow to już kwestia sporna, a Maryam znalazla fatwe dotyczaca dopuszczalnej ilosci alkoholu w produktach zywnosciowych. Przytocze ja tu:

„PYTANIE: W esencji waniliowej i wielu innych esencjach znajduje się alkohol. Nie jestem pewna ilości procentów. Esencji takich używa się w lodach i innych przetworach spożywczych. Czy możemy jeść te rzeczy?

ODPOWIEDŹ: „Alkohol jest zabroniony, ponieważ odurza. Dokładny procent alkoholu w pożywieniu lub napojach nie ma wpływu na to orzeczenie. Orzeczenie odnosi się do produktów spożywczych lub napoi, branych jako całość a nie do jego składników. Tym nie mniej, mały procent alkoholu ogólnie nie ma wpływu na człowieka, który skonsumuje ten produkt.
Prorok (pokój i błogosławieństwo Allaha z nim) powiedział: „Nawet mała ilość tego, co odurza w dużych ilościach, jest zabroniona.” [Sunan at-Tirmizi 1865, Sunan Abi Dałud 3681, Sunan al-Nasai 5607, Sunan Ibn Madża 3392, Musnad Ahmad 5648]

Jeśli dany produkt lub napój, o którym mowa, nie odurza nawet kiedy spożyje się go w dużych ilościach, wówczas nie jest zabroniony. Jedyną inną możliwą obiekcją, którą można podnieść przeciwko takiemu produktowi, jest to, iż alkohol uznawany jest za substancję nieczystą, według wielu uczonych. Aczkolwiek, jest to ustaloną zasadą w prawie islamskim, iż minimalne ilości nieczystości, które są zanurzone (zmieszane) w substancjach czystych, nie czynią czystych substancji nieczystymi.
Ilość alkoholu w takich produktach jest ogólnie tak minimalna, jakby w rzeczywistości nie istniała, tak długo, jak rozważane są kwestie oczyszczenia. Allah wie najlepiej.
Komitet Wydziału Fatw pod kierownictwem szeicha Abdul-Łahhab al-Turajri , fatwa szeicha Salmana al-Oadah”




I jeszcze na koniec wyroby piekarnicze, jak się zaczyna analizowac co tam w buleczce może się znajdowac to kolejne zagadki godne Sherlocka Holmesa mamy do rozwiazania. Do niewinnej buleczki nic nie mam, ani do chlebka, alhamduillah! Ale już paczki, ciasteczka z kremem czy tarty z galaretka. Przemysl piekarniczy do ich wyrobu czy wypieku uzywa smalcu i zelatyny wieprzowej, więc siegajac po ciasteczko w cukierni, jeśli chcemy zeby bylo halal pomyslmy co może być w srodku, albo same rozgrzejmy piekarnik i upieczmy cos z prawdziwym maslem, swiezymi jajkami i pachnacymi owocami.
Smacznego!!!



Thursday, 29 October 2009

Skad pomysl na bloga?



Zawsze najwiekszy problem mialam z napisaniem rozpoczecia.. Pozniej szlo jak po masle. Kilkanascie minut siedzialam i myslalam „od czego by tu...” no i chyba najlepiej jak sie zacznie po prostu, od poczatku
Skad pomysl na bloga? Chyba stad, ze przeczytalam kilkanascie wpisow na forum naszej-klasy dotyczacych Islamu. Nie podoba mi sie ogromna agresja przeciwnikow Islamu, jaka darza oni wyznawcow tej religii. Wypowiedzi jakie tam padaly to ciosy ponizej pasa i uwazam, ze zadna szanujaca sie sie osoba, uwazajaca sie za inteligentna nie powinna sie tak wyrazac o innych. Ja rozumiem, ze informacje, ktore dochodza do przecietnego odbiorcy z mediow , nei przedstawiaja Islamu w pozytywnym swietle, ale to nie powod zeby od razu na muzulmanow napadac.
Blog ten powstal po to aby przyblizyc czytelnikom przyjazna, normalna strone Islamu.
Jestesmy kobietami, muzulmankami, nie uciesnionymi, nie zamknietymi w domu przez meza, nosimy hijab. Nasze zycie zwiazane jest z krajem arabskim, gdzie jestesmy szczesliwe. Czego chciec wiecej? Moze jedynie wiekszej akceptacji wsrod rodakow?