Fajnie jest pisać bloga. Naprawdę! Ostatnimi czasy moja pisarska zajawka skutkuje nowymi znajomościami i wieloma mailami, co mnie bardzo, ale to bardzo cieszy :)
Ania i Szymek przylecieli do Dubaju. Postanowili przejść moimi drogami i nawet im się podoba :) Spotkaliśmy się w piątek, przejechaliśmy Dubaj, zjedliśmy mandi, wypiliśmy karak w glinianym kubeczku i bawiliśmy się świetnie. Dziś w planie mamy Global Village. Cieszę się na wycieczki z nimi, bo to i dla mnie ostatnie dni w Dubaju i okazja na odwiedzenie po raz setny moich ulubionych miejsc :) Co najważniejsze są świetnymi osobami więc spędzanie z nimi czasu to czysta przyjemność :)
