Tuesday, 13 September 2011

I wcale nie trzeba znać języka :)

Wchodzę dziś do supermarketu i widze, ze induski sprzedawca jest tak zajety ogladaniem jakiegoś filmu na mini telewizorku, że zupełnie nie zwraca uwagi co do niego mówię. Wsłuchuję się lepiej i słyszę, że to film w języku rosyjskim. Wreszcie zauważona pytam sprzedawcę:
-Mówisz po rosyjsku??
-A nieee.. tylko lubię :D

9 comments:

  1. Ja też np lubię francuski a nie znam, ha ha ;-)

    ReplyDelete
  2. Fajne :) Chłopak mojej przyjaciółki, który pochodzi ze Stambułu nauczył się rosyjskiego od turystów i z filmów (jest przewodnikiem) i przyszło mu to zaskakująco łatwo :)

    ReplyDelete
  3. no wlasnie Maryam gdzie Jesteś?

    ReplyDelete
  4. czytam twojego bloga po raz pierwszy,i musze wyznac moje rozczarowanie....nie ladnie smiac sie z innych :( ,tymbardziej ,ze po stylu twojego pisania wnioskuje ,ze pochodzisz ze wsi . I to ,ze latwo przeszlas na islam tez dobrze o tobie nie swiadczy:))))))

    ReplyDelete
  5. Przez przypadek, ogromnie zainteresowana ZEA, trafiłam na tego bloga i jestem zachwycona:)) Przeczytałam chyba od deski do deski;) tyyyle ciekawych informacji, spostrzeżeń... I nie mogę się doczekać kolejnych postów!! Pozdrawiam gorąco

    ReplyDelete
  6. Zguba sie znalazla :) Pozdrawiam wszystkich! :)

    ReplyDelete
  7. Cóż to za krytyka sie pojawiła...z takimi wnioskami bym sie dobrze zastanowiła zanim napisze cokolwiek ale są ludzie i ludziska....
    o sferach duchowych nie ładnie dyskutować to jest osobista sprawa każdego człowieka .
    A Ty Anonimie pochodzisz z miasta bo Twój komentarz nie świadczy o wysokim poziomie kultury miejskiej.
    Przynajmniej bym się podpisała

    ReplyDelete